W piątkowy wieczór nasz zespół podejmie obecnego lidera PGE Ekstraligi – Unię Leszno. Obie drużyny mają coś do udowodnienia i jedno jest pewne. Nikt na torze nie będzie odpuszczać.

Od początku sezonu w drużynie obecnego mistrza Polski z powodu kontuzji nie może pojechać Jarosław Hampel, czyli jeden z krajowych liderów. Mimo to, Unia udowadnia swoją siłę, ponieważ na swoim koncie posiada sześć punktów po trzech kolejkach. Złoty medalista DMP z 2018 z pewnością będzie chciał pokazać swoim kibicom, że ciężki mecz ze Stalą Gorzów to był przypadek przy pracy.

Nasz zespół przeszedł lekką metamorfozę po meczu wyjazdowym z Włókniarzem Częstochowa. Sztab trenerski zdecydował, że jako prowadzący pierwszą parę pojedzie Paweł Miesiąc, a towarzyszyć mu będzie kapitan Speed Car Motoru Lublin – Andreas Jonsson. Pod numerem trzynastym ujrzymy obecnie najlepszego zawodnika naszej drużyny – Mikkela Michelsena, który właśnie z tym numerem zdobył w tamtym sezonie piętnaście punktów (w sześciu startach) w barwach Wybrzeża Gdańsk. Każdy z kibiców lubelskiego klubu byłby za tym, żeby taki wynik osiągnął również w piątek.

Ostatni mecz pomiędzy tymi drużynami na Alejach Zygmuntowskich odbył się w 1996 roku, a wówczas Unia pokonała lubelską drużyną wynikiem 27:63. Jakim wynikiem zakończy się najbliższe spotkanie? Tego dowiemy się już o godzinie 20:30.