W piękne niedzielne popołudnie nasz zespół podejmował na własnym stadionie zespół Get Well Toruń. Obie drużyny uważały mecz jako ten, który trzeba po prostu wygrać. Toruński zespół przyjechał osłabiony brakiem Norberta Kościucha, który pauzował w tej kolejce za swoją wypowiedź w telewizyjnym wywiadzie, a Speed Car Motor Lublin musiał poradzić sobie bez kapitana Andreasa Jonssona, który przedstawił zwolnienie lekarskie, co umożliwiło zastosowanie za niego zastępstwa zawodnika. Oprócz tego na lubelskim owalu mógł zaprezentować się Grigorij Łaguta, który powrócił do ścigania po półtora roku.

Już w pierwszym biegu dnia na torze zaprezentował się Rosjanin, który w rezerwie zwykłej zastąpił Andreasa. Towarzyszył mu spełniający tego dnia rolę kapitana, czyli Paweł Miesiąc. Bieg został wygrany przez Motor 4:2, ale najważniejszą informacją było pobicie rekordu toru przez Griszę. 65,7 sekund, czyli o 6 dziesiątych mniej niż poprzedni rekord Lindbeacka. Drugi bieg i zwycięstwo naszej juniorskiej pary 5:1, chociaż Wiktor Trofimow wywalczył swoją pozycję dopiero podczas trzeciego okrążenia. Sędzia zarządził równanie toru, a po nim swój cios wyprowadzili goście. Bracia Holderowie wygrali podwójnie, a przewaga powróciła do 2 punktów. Ostatnia gonitwa tej serii i pewne zwycięstwo Mikkela Michelsena. Na trzeciej pozycji dojechał Wiktor Lampart, a na tablicy widniał wynik 14:10.

Druga seria rozpoczęła się już od 3 tego dnia startu Grigorija Łaguty. Mimo zwycięstwa Griszy, na ostatniej pozycji dojechał Dawid Lampart, a to oznaczało remis w tej potyczce. Sędzia ponownie włączył zegar dwóch minut i po raz kolejny w miejsce Filipa Nizgorskiego pod taśmą pojawił się Jack Holder, który wygrał kolejny swój bieg. Świetnie wystartował również jego starszy brat – Chris, ale na dystansie dosyć prosto poradził z nim sobie Michelsen. Ostatni bieg tej serii, a za Szweda pojechał Robert Lambert. Niestety, ale wspólnie z Pawłem Miesiącem nie udało im się pokonać Nielsa Kristiana Iversena. Mimo to nasz zespół prowadził 22:20.

Jason Doyle udowodnił swoją siłę w trzecim swoim starcie. Wygrał potyczkę z Mikkelem, a Get Well Toruń doprowadził do meczowego remisu. 9 bieg to regulaminowy start Jonssona, którego tym razem zastąpi startujący bieg po biegu – Mikkel Michelsen. Ponownie piekielnie szybkim startem wykazali się Holderowie, ale pięknym manewrem popisał się Paweł Miesiąc, który nie oddał  prowadzenia do samej mety. Następna gonitwa i kolejna zmiana. Tym razem Robert Lambert zastąpił bezbarwnego tego dnia Dawida Lamparta. Sztab trenerski naszego zespołu wiedział co robi, gdyż Motor wygrał 5:1 i tym samym, 3 seria startów zakończyła się wynikiem 32:28.

11 bieg i kolejne zmiany. W ramach ZZ pojechał Miesiąc, a po stronie gości, Jack Holder zastąpił Rune Holtę i po raz 4 stanął z bratem pod taśmą. Taśma poszła w górę, a Australijczycy ponownie wyszli na podwójne prowadzenie. Jednak już na drugim okrążeniu “Łełek” poskromił gości i przedostał się na pierwsze miejsce. Dodatkowo Michelsen uporał się z Chrisem, a przewaga wzrosła do 6 punktów. Nie mogło się obejść bez zmian i w 12 gonitwie tego dnia. Robert Lambert ponownie zastąpił Dawida Lamparta, a Maksymilian Bogdanowicz wyjechał na tor zamiast Igora Kopeć-Sobczyńskiego. Sam bieg raczej nie zapadnie w pamięci lubelskich kibiców. Jason Doyle pewnie wygrał, a za jego plecami uklasowali się miejscowi zawodnicy. Podobnie było również w kolejnym starcie. Tym razem to Grigorij Łaguta wygrał z dużą przewagą, a za nim linię mety przejechali Jack Holder (ponownie w miejsce Filipa Nizgorskiego) oraz Niels Kristian Iversen. Na ostatniej pozycji dojechał niedzielny kapitan – Paweł Miesiąc, a wynik meczowy wynosił 42:36.

Nie mogło być inaczej i również w biegach nominowanych mogliśmy obejrzeć zmiany. W lubelskich barwach pod taśmę podjechał Mikkel Michelsen, któremu towarzyszył Robert Lambert (zastąpił ponownie Dawida Lamparta), a Karol Ząbik posłał do boju Jasona Doyle’a (rezerwa za Filipa Nizgorskiego) oraz Jack Holder (rezerwa za Rune Holtę). Duńczyk już po pierwszym okrążeniu wyprzedził zawodników gości i tym samym zapewnił 2 do tabeli “Koziołkom”. W ostatnim starcie tego dnia Jason Doyle wygrał start i nie dał się wyprzedzić do samego końca. Nie udało to się jednak jego koledze z drużyny – Nielsowi Kristianowi Iversenemu, który stracił pozycję na dystansie na rzecz Pawła Miesiąca. Tym samym bieg zakończył się wynikiem 3:3, a całe spotkanie 48:42.

Speed Car Motor Lublin wygrał drugie spotkanie w PGE Ekstralidze i tym samym wskoczył na 6 miejsce w ogólnej tabeli. Get Well Toruń nadal czeka na swoje pierwsze punkty w tym sezonie. Teraz lubelski zespół czeka mecz wyjazdowy we Wrocławiu, a torunianie podejmą na własnym obiekcie gorzowską Stal.