Za nami zgrupowanie we Włoszech i Hiszpanii. Wszyscy uczestnicy obozu wrócili do Polski w pozytywnych nastrojach, ciesząc się, że w zespole udało się zbudować fantastyczny team spirit.

– Na pewno mogliśmy spędzić dużo czasu całą drużyną – mówi Paweł Miesiąc. – Fajnie było pojeździć na narciarskich stokach, w naprawdę bardzo dobrych warunkach. Natomiast w Hiszpanii codziennie jeździliśmy na rowerach, ponieważ ten czas poświęciliśmy treningom. Niedługo przecież wyjedziemy na tor – dodaje.

A jak popularny „Łełek” ocenia swoją formę zbudowaną na nadchodzący sezon? – Wszystko jest w porządku. Wiadomo, że obecnie nie można się już przesilać. Teraz jest czas bardziej na regenerację po okresie przygotowawczym. Treningi są więc nieco delikatniejsze – podkreśla.

7 marca Speed Car Motor Lublin rozpocznie czterodniowe zgrupowanie w słoweńskim Krsko. Zawodnicy nie mogą się już doczekać pierwszych kółek na żużlowych motocyklach w 2020 roku. Najbliższe dni zostaną więc poświęcone na pracę nad sprzętem w warsztatach. – Wszystko mam już praktycznie gotowe, chociaż jeszcze nie na sto procent. Pewne sprawy trzeba dopiąć. Na pewno będę przygotowany na pierwsze jazdy na torze – kończy Paweł Miesiąc.