Sprawdźcie, jakie są ulubione potrawy świąteczne, a także zwyczaje związane z tym wyjątkowym okresem wśród przedstawicieli Speed Car Motoru Lublin. Przy okazji, w imieniu wszystkich osób związanych z naszym klubem, życzymy Wam wesołych Świąt!

Jakub Jamróg: Jak dla każdego katolika, Święta Bożego Narodzenia to dla mnie bardzo rodzinny czas. Blisko cztery lata temu zdecydowałem się założyć rodzinę i obecnie cieszymy się wraz z żoną dwójką potomków. Mieszkamy blisko rodziców i kuzynostwa, więc to z nimi będziemy świętować. Jeśli chodzi o ulubioną potrawę, to barszcz z uszkami jest bardzo dobry, ale w zasadzie zjem wszystko. Nie lubię tylko tego, co jest w sumie kwintesencją na polskich stołach, czyli karpia. Strasznie denerwuje mnie obieranie go z ości. Oczywiście, zawsze coś tam tego karpia „dziubnę”, ale szybko przerzucam się na jakiegoś fileta, bo naprawdę nie mam cierpliwości do wydłubywania ości.

Paweł Miesiąc: Przy świątecznym stole najchętniej sięgam po ryby, ale nie po karpia. Lubię tylko filety, a ości mnie denerwują.

Oskar Bober: Moim faworytem są zdecydowanie uszka w barszczu. Jeśli chodzi o moje kulinarne udzielanie się przy świętach, to kończy się ono na podgrzewaniu barszczu. Moim głównym zadaniem jest ubieranie choinki.

Wiktor Lampart: Lubię pomagać przy świętach. Lepię pierogi, gotuje barszcz. Pierogi jem najchętniej ruskie.

Grigorij Łaguta: Smakują mi wszystkie świąteczne potrawy. Obchodzimy święta prawosławne, które są trochę później, niż te katolickie, a konkretnie w styczniu. Żałujemy, że mamy tak daleko do Władywostoku, gdzie przebywa większość naszej rodziny. To ponad dziewięciogodzinna podróż samolotem, w dodatku we Władywostoku są podczas zimy wyjątkowo srogie mrozy, więc rzadko bywamy tam na święta. Staramy się stworzyć świąteczną atmosferę w naszym domu w Daugavpils. Dlatego specjalnie dla moich dzieci cały dom jest oświetlony i ładnie przystrojony.

Viktor Trofimov: Zawsze jem dane potrawy po prostu wtedy, gdy mam na to ochotę. Nie jest tak, że jem coś tylko na święta lub z powodu innej okazji. Jeśli jest taka potrzeba, to pomagam w kuchni przed świętami. Mam dwie ręce i umiem ich używać (śmiech).

Matej Zagar: Lubię jeść wszystko i nie mam ulubionego dania świątecznego. Zarówno moja mama, jak i partnerka przyrządzają pyszne potrawy, więc na stole na święta jest dużo dobrego jedzenia.

trener Maciej Kuciapa: Jestem fanatykiem rybek i bardzo lubię karpia w każdej postaci. Ogólnie jem bardzo dużo ryb na co dzień, nie tylko w święta.

prezes Jakub Kępa: Co roku podczas świąt jestem zawsze przerażony ilością jedzenia na stołach i w lodówkach. Najbardziej lubię barszczyk czerwony. Moja żona potrafi bardzo dobrze gotować, więc w tę dziedzinę się zbytnio nie mieszam. Po mojej stronie są głównie świąteczne porządki.