Viktor Trofimov ma za sobą pierwszy pełny sezon w barwach Speed Car Motoru Lublin. Nasz młodzieżowiec legitymował się w PGE Ekstralidze w 2019 roku średnią biegopunktową na poziomie 1,296. Jak ocenia minionych dwanaście miesięcy? – Na pewno dobrze, że ten rok minął mi bez żadnej kontuzji i to było najważniejsze. Zdrowie jest zawsze potrzebne i bez niego nie będzie jazdy. Jeśli chodzi o drużynę, to cieszymy się z utrzymania wśród najlepszych – mówi.

Biorąc pod uwagę rozgrywki juniorskie, w ostatnim sezonie dużym wydarzeniem dla klubu był srebrny medal Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych. Trofimov przyznaje, że krążek wywalczony na torze w Gorzowie Wielkopolskim sprawił mu radość, ale liczył także na miejsce na podium w finale Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w Grudziądzu. – Szkoda, że ostatecznie zajęliśmy tam czwartą lokatę. Mogliśmy rozegrać pewne sprawy trochę inaczej i dołożyć kolejny medal do gabloty. Cóż, takie jest jednak życie i każdego sportowca spotykają podobne rzeczy – podkreśla.

A jakie cele Trofimov stawia sobie na rok 2020? – Chciałbym polepszyć swoje indywidualne wyniki i na pewno to zrobię. Z zespołem zamierzamy walczyć o play-offy. Czy na kolejny sezon szykuje duże zmiany? Chyba nikt tak nie robi, tylko po prostu jak są większe inwestycje, to wtedy zaczynają się inne rozgrywki – uważa zawodnik, który znalazł się w składzie żużlowej reprezentacji Polski na nadchodzący sezon.

Viktor od dawna przygotowuje się do tegorocznych zmagań w PGE Ekstralidze. Już za około miesiąc będzie miał możliwość trenowania wspólnie z całym zespołem podczas zaplanowanych na luty zgrupowań we Włoszech oraz Hiszpanii. – Fajnie, gdy z drużyną wyjeżdża się gdzieś przed sezonem, bo w trakcie rozgrywek każdy jest naprawdę bardzo skoncentrowany na sobie i chce notować dobre wyniki oraz cieszyć się z żużla – kończy.