Drugi dzień intensywnych jazd zawodników ORLEN OIL Motor Lublin na torze Circuito de Almería już za nami. Dla większości naszej drużyny było to zupełnie nowe doświadczenie – zarówno pod względem charakterystyki toru, jak i specyfiki motocykli. Wyjątek stanowił kapitan zespołu, Bartosz Zmarzlik, który miał już wcześniej okazję trenować w podobnych warunkach.
Jazda na torze wyścigowym znacząco różni się od tego, do czego na co dzień przyzwyczajeni są żużlowcy. W porównaniu z naszą dyscypliną to zupełnie inne prędkości, pełna trakcja i całkowicie odmienna technika jazdy.
"Trzeba było przełamać strach związany z położeniem motocykla oraz ze skręcaniem w prawo" – mówił po treningu Mateusz Cierniak.
Pierwsze okrążenia na ścigaczach dostarczyły ogromnych emocji. Nowa nawierzchnia, inna pozycja na motocyklu oraz prędkości przekraczające 200 km/h robiły wrażenie.
"Było niesamowicie. Pierwszy raz w życiu jeździłem na takiej maszynie i na takim torze. Wrażenia są niesamowite, naprawdę ciężko to opisać słowami. Jestem bardzo wdzięczny, że mogłem tego spróbować" – mówił Martin Vaculík.
Równie entuzjastycznie do treningów podszedł Bartosz Bańbor:
"Bardzo fajna zabawa. Duże prędkości to coś, co lubimy. Najbardziej podobało mi się to, jak przyjemnie prowadzi się te motocykle – mają dużo mocy i naprawdę fajnie można się na nich pobawić. No i ta prędkość – nie codziennie można jeździć 200 km/h".
Na zakończenie chcielibyśmy serdecznie podziękować firmie Honda Motor Europe Poland Branch za wsparcie sprzętowe podczas jazd na torze. Dzięki zaangażowaniu i profesjonalnemu podejściu mogliśmy w pełni skupić się na treningu i maksymalnie wykorzystać czas spędzony w Almerii.